Pokazywanie postów oznaczonych etykietą washi tape. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą washi tape. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Nie mogę się doczekać

Od dłuższego czasu planowałam ten zakup, ale zawsze w ostatnim momencie kupowałam coś "potrzebniejszego". Aż w końcu złożyłam zamówienie na zestaw 35. cotton ball lights. Teraz pozostaje mi czekać na realizację zamówienia, a nie ukrywam, że cierpliwość nie jest moją mocną stroną ;). Póki co prezentuję Wam inspiracje z internetu, a swoimi pochwalę się już jak do mnie dotrą. Zresztą jestem przekonana, że nikogo nie muszę do nich przekonywać, bo z tego co widziałam większość z Was od dawna ma je w domach.
Dużo czasu zajęła mi zabawa kreatorem, ale w końcu stworzyłam swoją wersję kolorystyczną. I uwaga - choć sama nie wiem jak to możliwe, nie ma w niej czerwieni. 

źródło

źródło

źródło
A z ciekawostek niezwiązanych z tematem - widziałam dzisiaj w Lidlu washi tape, dużo wzorów i kolorów w niskiej cenie. Polecam tam zajrzeć :).

czwartek, 14 listopada 2013

Washi tape (taśma dekoracyjna)

O washi tape (inaczej - taśmie dekoracyjnej) usłyszałam stosunkowo niedawno. Dowiedziałam się, że w Warszawie można ją kupić w tigerze, co niezwłocznie uczyniłam ;) - przy okazji polecam Wam przyjrzeć się ozdobom świątecznym w tym sklepie, ponieważ według mnie stanowią niezłą alternatywę dla kiczowatych, połyskliwych bombek, a wiadomo, że nie każdy ma czas i ochotę na własnoręczne wykonywanie tego typu przedmiotów. Wracając jednak do samej taśmy, na początek pokażę Wam kilka zdjęć, które nakłoniły mnie do jej zakupu i pokazały liczne możliwości wykorzystania.

źródło

źródło

źródło

źródło

źrodło

Zainspirowałam się jeleniem i powstał mój własny naścienny rogacz, wzbogacony literami, na które zaczynają się imiona mojego chłopaka i moje.



Wczoraj byłam też na koncercie Biffy Clyro, stąd moja nieobecność  na blogu. Jeśli ktoś jeszcze ich nie zna, to naprawdę czas to zmienić!